Komentarz rynkowy

2018.04.16

Dobre nastroje na rynku długu powinny się utrzymywać

Na rynek długu w 2018 r. może napłynąć dodatkowy duży kapitał wzmacniający wyceny obligacji. EURPLN spadł poniżej 4,165 dyskontując m.in. decyzję agencji S&P dot. podniesienia perspektywy ratingu Polski. W tym tygodniu złoty pozostanie pod wpływem geopolitycznych wydarzeń na świecie, ale uwagę przyciągać będą też krajowe dane makro, których wydźwięk raczej nie będzie sprzyjał notowaniom PLN.

Rynek stopy procentowej

Na rynku stopy procentowej w ostatnim tygodniu doszło do silnego spadku krzywych dochodowości dla papierów skarbowych i kontraktów IRS (w niektórych przypadkach przekraczających 10 pb.). Warto też wspomnieć, że rentowności papierów 10-letnich spadły przejściowo w okolice 2,95%.

Przyczyn umocnienia rynku należy upatrywać głównie w czynnikach lokalnych. Dzięki stabilizacji notowań obligacji na rynkach bazowych, w kraju inwestorzy zwrócili większą uwagę na bardzo silne złagodzenie retoryki przez RPP po środowym posiedzeniu. W związku z tym, że przed posiedzeniem rynek wyceniał stabilizację stóp do IV kw. 2019 r., reakcję na słowa prezesa NBP A. Glapińskiego widać było tylko w sektorach powyżej 3-4 lat. Tu zapowiedź braku podwyżek stóp w długim okresie, czy wręcz sygnalizowanie, że pierwszym ruchem może być ich obniżka, miała potencjalnie największe znaczenie.

W najbliższych dniach dobre nastroje na rynku mogą się utrzymać, chociaż należy pamiętać, że rentowności spadły już do bardzo niskich poziomów. W najbliższych dniach spodziewać się można dalszego wsparcia ze strony krajowych danych makroekonomicznych. Chociaż w dużej mierze zostały one już wycenione, to jednak wspierać powinny scenariusz braku podwyżek stóp. Mowa głównie o inflacji bazowej w marcu (16.04), która może spaść w okolice 0,6-0,7% r/r wobec 0,8% w lutym. W środę GUS opublikuje też produkcję przemysłową, która w zeszłym miesiącu mogła wzrosnąć o zaledwie 3,0% r/r. Na ostatecznych wynikach będą ciążyć głównie efekty statystyczne, ale też wyhamowanie momentum w europejskiej gospodarce negatywnie wpływające także na polski przemysł. Ten obraz uzupełniać powinny dane nt. przeciętnych płac w sektorze przedsiębiorstw. Stabilizacja wskaźnika w marcu poniżej 7% powinna chłodzić obawy przed wzrostem presji inflacyjnej.

Na rynku długu pojawiają się sygnały świadczące o tym, że w najbliższych kwartałach spodziewać się można dodatkowego dużego popytu na polskie papiery skarbowe. Jest to o tyle istotne, że miesięczna podaż na rynku pierwotnym w okresie od maja do sierpnia może spaść nawet poniżej 6 mld PLN. Z raportu Analiz Online i IZFiA wynika, że w marcu detaliczne fundusze gotówkowe i pieniężne otrzymały netto 2 mld PLN, a z rynku dłużnego 0,2 mld PLN. Z kolei z danych Ministerstwa Finansów wynika, że w okresie ostatnich 12 miesięcy wszystkie fundusze inwestycyjne kupiły obligacje na łączną kwotę 9,4 mld PLN. Jest to jeden z wyższych rocznych przyrostów w historii. Dodatkowo PAP podał cytując komunikat Ministerstwa Rozwoju Pracy i Polityki Społecznej, że FRD zainteresowany jest inwestycjami w długoterminowe papiery Skarbu Państwa. W związku z tym Ministerstwo przygotowało nowelizację ustawy o ubezpieczeniach społecznych, w której chce, by FRD mógł lokować środki uzyskane z wykupu obligacji IDS1018 (8,8 mld PLN) m.in. właśnie w obligacje. Jeśli dodamy do tego tegoroczne wykupy obligacji (w kwietniu ok.. 15 mld PLN i w lipcu – ok. 20 mld PLN) to widać wyraźnie, że sytuacja MF wydaje się w całym roku komfortowa, nie wspominając nawet o prawdopodobnej lepszej realizacji budżetu.

Aytor: Mirosław Budzicki

Rynek walutowy

Złoty utrzymuje okolice z końca piątkowej sesji, kiedy to dalej umacniał się, pod koniec dnia testując wsparcie na 4,165. W całym ub. tygodniu waluta nasza w relacji do euro zyskała prawie 3,5 grosza pomimo nadal obecnego ryzyka związanego z wojną handlową i geopolityką (Syria).

GUS potwierdził finalny marcowy szacunek inflacji CPI na poziomie 1,3% r/r. Jak się okazało główną przyczyną spadku cen była niższa inflacja bazowa, której odczyt NBP opublikuje w najbliższy poniedziałek (prognoza PKO: 0,7% r/r). Szczegółowe dane wskazują, że do spadku inflacji przyczyniły się w szczególności obniżki cen środków czystości, ubezpieczeń, usług transportowych i wycieczek zagranicznych. W ocenie ekonomistów PKO, kolejne miesiące powinny przynieść umiarkowany wzrost inflacji, w głównej mierze ze względu na niską bazę cen paliw. Dane inflacyjne (podobnie jak publikowane pod koniec dnia C/A) pozostały jednak bez wpływu na notowania złotego, który już od początku tygodnia oczekiwał na decyzję agencji S&P dot. ratingu i oceny perspektywy Polski. Niemniej warto wspomnieć, że w lutym deficyt obrotów bieżących Polski wyniósł 1,017 mld euro wobec 2,072 mld euro nadwyżki w styczniu. Jak wynika z danych NBP czynnikiem, który odpowiadał za zaskoczenie w relacji do prognoz (PKO: -197 mln EUR), było ujemne saldo transferów z UE.

Na początku kwietnia S&P podniósł prognozy dla Polski w tym dla PKB z 3,8% do 4,8%. Jednocześnie obniżył też prognozę długu sektora rządowego i samorządowego z 51,8% do 49,5% PKB. Obecnie agencja ocenia nasz kraj na poziomie BBB+ (najniżej ze wszystkich trzech głównych agencji ratingowych). Według Fitcha rating Polski to A- (czyli o poziom wyżej), a według Moody's - A2 (a więc dwa poziomy wyżej niż S&P). Perspektywy wszystkich ocen do piątku były stabilne. O ile do zmiany ratingu Polski nie doszło (tak jak oczekiwano), ale agencja S&P zaskoczyła większość ekonomistów podwyższając perspektywę ratingu do pozytywnej. W komentarzu do oceny agencja napisała, że oczekuje, iż dzięki solidnemu popytowi zewnętrznemu, dużym transferom z UE oraz odporności polskiej, zróżnicowanej i otwartej gospodarki, utrzymana zostanie silna ekspansja w dalszych okresach 2018 r.

W ostatnich dniach, obok oczekiwań na pozytywne komentarze ze strony S&P, wsparciem dla złotego był też ruch kursu EURUSD do 1,24 (w połowie ub. tygodnia). Impuls do wzrostu euro dała wypowiedź członka EBC E. Nowotnego, w której wskazywał on m.in. na możliwe w tym roku rozpoczęcie normalizacji polityki pieniężnej, co torowałoby drogę do pierwszej podwyżki stóp w strefie euro. Ponadto, marcowe minutes Fedu pokazały, że co prawda w USA stopy będą dalej rosły (nie jest wykluczone, że jeszcze trzykrotnie), to jednak członkowie FOMC zaczynają obawiać się o wpływ polityki fiskalnej i handlowej administracji prezydenta Donalda Trumpa na gospodarkę, co może mieć wpływ na politykę pieniężną Fed-u w kolejnych latach. Tym samym rosnące ryzyko polityczne przeważyło prawdopodobnie nad fundamentami szczególnie, że ostatnio nie dostarczały one nowych informacji, a jedynie potwierdzały już wycenione.

W tym tygodniu złoty nadal będzie pozostawał pod wpływem geopolitycznych wydarzeń na rynkach bazowych, ale uwagę przyciągać będą też krajowe dane makro (inflacja bazowa, produkcja przemysłowa praz płace i zatrudnienie), których wydźwięk raczej nie będzie sprzyjał umacnianiu PLN. Decyzja S&P jest już w notowaniach złotego, stąd na utrzymanie zeszłotygodniowego trendu raczej są małe szanse.

Autor: Joanna Bachert