Komentarz rynkowy

2018.01.12

Gołębi EBC powoli zaczyna wysyłać mocniejsze sygnały

Publikacja minutes EBC osłabiła wyceny europejskich obligacji, w tym również papierów polskich. Jastrzębie sygnały z ECB umacniają euro do dolara, złoty jednak niewiele na tym korzysta.

Rynek stopy procentowej

Czwartkowa sesja na polskim rynku stopy procentowej przyniosła nieznaczny ruch w górę rentowności obligacji skarbowych. Pomimo gołębiego tonu, który płynął jeszcze w środę ze strony RPP i który mógłby powstrzymywać presję na wzrost rentowności papierów, to tym razem na cenie instrumentów skarbowych zaważyły wydarzenia zagraniczne.

Wczoraj doszło do publikacji minutes z grudniowego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. Władze monetarne nadal utrzymują swoje gołębie nastawienie, gdyż podkreślono, że w krótkim terminie nadal czynniki przejściowe będą wywierały presję na utrzymanie się na niższych poziomach inflacji bazowej. Dlatego wciąż zasadne jest utrzymanie wysokiego stopnia wsparcia monetarnego, które przedstawiono podczas ostatniego spotkania. Mimo tego, EBC w opublikowanym protokole wskazał na konieczność zastanowienia się nad treścią komunikatu publikowanego po posiedzeniach banku oraz możliwość zmiany forward guidance. Takie stanowisko nie oznacza zdecydowanych działań ze strony banku, który zamierza działać stopniowo, aby uniknąć niechcianych skutków gwałtownych zmian. Jednocześnie EBC zaznaczył, że dalsze łagodzenie warunków monetarnych nie jest uzasadnione.

W efekcie publikacji minutes zdecydowanie w górę przesunęły się rentowności obligacji krajów w strefie euro, rosnąc o ponad 5pb. Zdecydowanie powyżej 0,50% znalazły się niemieckie 10-letnie Bundy, zbliżając się do ubiegłorocznych szczytów z lipca. Dodatkowo dobrym sygnałem dla całej strefy euro były dane o produkcji przemysłowej za listopad, które pomimo spadku do 3,2% r/r z 3,9% miesiąc wcześniej, pobiły oczekiwania rynkowe na poziomie 3,0%. W przypadku polskiej krzywej dochodowości ruch był zdecydowanie słabszy, przez co zawęził się spread polskich papierów nad niemieckimi, który w sektorze 10-letnim oscyluje wokół 280pb. Jeszcze mocniej zawęziła się różnica rentowności dla papierów 2-letnich, która spadła poniżej 220pb i jest najniższa od sierpnia 2016 roku.

Na amerykańskim rynku w ostatnich dniach główna uwaga była przypisywana doniesieniom dotyczącym chęci redukcji środków inwestowanych przez Chiny w obligacje skarbowe Stanów Zjednoczonych. W czwartek takie informacje były dementowane przez regulatora rynku walutowego z Chin, według którego były one tylko fake newsem. Słabnącego popytu na obligacje USA nie widać na przetargach, gdzie amerykański Departament Skarbu bez problemu uplasował 20mld USD podczas ostatniej aukcji 10-letnich papierów, osiągając wysoki poziom pokrycia oferty. 

 

Autor: Arkadiusz Trzciołek

Rynek walutowy

W kraju czwartkowa sesja walutowa przebiegała relatywnie stabilnie z lekko silniejszym złotym w porównaniu do zamknięcia dnia poprzedniego. Nominalnie kurs EURPLN spadł do 4,165 czemu sprzyjała początkowa stabilizacja notowań kursu EURUSD w okolicach 1,1945. Ostatecznie jednak, za sprawą jastrzębich minutes EBC, euro wczorajszy dzień zakończyło powyżej 1,205 USD.

Opublikowane w czwartek lepsze od oczekiwanych dane nt. produkcji dla strefy euro (w listopadzie wzrost o 3,2% r/r i o 1,0% m/m, wobec odpowiednio prognozowanych 3,0% i 0,8%) nie dały dużego wsparcia wspólnej walucie. Niemniej pokazują one, że gospodarka europejska ub. rok kończyła przy mocnych fundamentach jednocześnie sugerując przyzwoity jej start w 2018 rok. Spory wzrost zanotowała bowiem produkcja dóbr inwestycyjnych dobrze wróżąca inwestycjom.

W oczekiwaniu na publikacją protokołu w grudniowego posiedzenia EBC kurs EURUSD pozostawał relatywnie stabilny po tym jak chiński regulator rynku zaprzeczył doniesieniom, jakoby kraj miał przestać kupować amerykańskie obligacje, które wcześniej wywindowały euro do 1,202 USD. W obliczu trwającego procesu redukcji bilansu przez Fed, takie doniesienia podniosły ryzyko możliwego spadku popytu na UST, co skutkowało silnymi wahaniami kursu EURUSD. Jednakże mając na uwadze, że oficjalnie obligacje rządu USA stanowią ok. 1/3 wartości rezerw Pekinu, ewentualne deprecjonujące dolara działania uderzyłyby też w Chiny. Ponadto, nie mając innego wyboru, dalsza deprecjacja juana (której oczekujemy), będzie zmuszać Pekin do tworzenia dużych rezerw bardzo płynnych aktywów, czyli kupowania dolarów. Pekin nie ma bowiem innej alternatywy. Można więc przypuszczać, że wysłane w rynek spekulacje o możliwym zaprzestaniu przez Chiny nabywania amerykańskich papierów, były próbą nacisku na Donalda Trumpa przed podjęciem kluczowych decyzji dot. m.in. polityki handlowej USA z Chinami. Pekinowi nie podoba się też amerykańska reforma podatkowa (może ona bowiem doprowadzić do przeniesienia chińskich firm do USA), ani też blokowanie chińskich inwestycji na terenie Stanów Zjednoczonych.

Opublikowany protokół z grudniowego posiedzenia EBC, kiedy to Rada banku centralnego strefy euro m.in. utrzymała zapis forward guidance dot. długiego okresu stabilizacji stóp procentowych, podtrzymała możliwość dalszego wydłużenia programu skupu aktywów oraz utrzymała asymetryczny bilans ryzyka dla perspektyw programu QE podczas jego trwania, ogólnie pokazał nadal gołębie podejście do polityki monetarnej. Jednakże w ocenie członków banku centralnego nadszedł już czas na dostosowanie języka wysyłanych komunikatów do polepszających się warunków gospodarczych. Już na początku 2018 roku rada EBC planuje przyjrzeć się temu tematowi. Formalna zmiana forward guidance najprawdopodobniej zostałaby odebrana przez inwestorów jako sygnał, że decydenci monetarni gotowi są zacząć ograniczać program zakupu aktywów, co przemawiałoby na korzyść wspólnej waluty. Reakcję rynku widać było już w czwartek, podczas sesji w USA kurs EURUSD wzrósł powyżej 1,206.

Za wczorajszą deprecjacją dolara przemawiały też szacunki dot. amerykańskiej inflacji PPI za grudzień. Miesięcznie odnotowano spadek indeksu o 0,1%  podczas gdy rynek liczył na wzrost o 0,2% (to pierwszy spadek cen od półtora roku). Ponadto, dodatkowo rozczarował cotygodniowy raport z amerykańskiego rynku pracy. W badanym okresie ilość złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła do poziomu 261 tys. wobec 245 tys. spodziewanych przez ekonomistów.

W piątek uwagę zwracać będą dane z USA o inflacji konsumenckiej oraz o sprzedaży detalicznej w grudniu. Gdyby inflacja zaskoczyła w górę (prognoza: CPI na poziomie 2,1% r/r, core CPI na poziomie 1,7% r/r), byłby to pewien impuls do umocnienia dolara, a to z kolei mogłoby negatywnie wpłynąć na złotego i inne waluty rynków wschodzących.

 

Autor: Joanna Bachert