2010-12-27

Aż do 4,5 proc. wzrośnie oprocentowanie środków gromadzonych przez dzieci w Szkolnych Kasach Oszczędności prowadzonych przez PKO Bank Polski. To jedna z najważniejszych zmian w ramach rewitalizacji SKO, najstarszego i największego w Polsce programu edukacji finansowej dla najmłodszych dzieci.

PKO Bank Polski wprowadza bardzo ważną zmianę w zasadach działania Szkolnych Kas Oszczędności. Od 3 stycznia do 31 maja 2011 roku, a więc do czasu zakończenia corocznego konkursu dla szkół, oprocentowanie środków wpłacanych przez 142 tys. uczniów na książeczki SKO wyniesie aż 4,5 proc. Po tym okresie - 3,5 proc. – Dotrzymujemy obietnic. Zgodnie z zapowiedziami rozpoczęliśmy unowocześnianie Szkolnych Kas Oszczędności. Ten ważny program edukacji finansowej wzmacniamy nowymi zachętami. Liczymy, że zmiana oprocentowania pozytywnie wpłynie na odbiór tego projektu przez dzieci, opiekunów SKO i szkoły – mówi Michał Macierzyński, dyrektor Biura Innowacji PKO Banku Polskiego.

Podwyższenie oprocentowania wkładów zgromadzonych na książeczkach SKO uatrakcyjni tę formę odkładania pieniędzy. Uzyskane w ten sposób odsetki powiększą pulę środków wspólnych Szkolnej Kasy Oszczędności i zgodnie z założeniami programu będą wykorzystywane przez opiekunów na cele związane z jej rozwojem. Ideą SKO jest edukacja uczniów w zakresie oszczędzania i przedsiębiorczości oraz aktywizacja ich członków do czynnego udziału w programie. – Szkolne Kasy Oszczędności to jedyny tak kompleksowy program edukacji finansowej młodego pokolenia w skali nie tylko Polski, ale i całej Europy. Jego zaletą jest nie tylko teoretyczna, ale również praktyczna nauka oszczędzania dla najmłodszych, którzy do 13 roku życia nie mogą posiadać konta bankowego. Z tego też względu SKO to jeden z ważniejszych sposobów na podniesienie poziomu edukacji finansowej polskiego społeczeństwa. Ogromnie cieszymy się, że PKO Bank Polski może przyczynić się do realizacji tego jakże ważnego celu. Nie wolno jednak zapominać, że to wszystko jest możliwe dzięki ogromnemu zaangażowaniu nauczycieli, którzy także w ten sposób wychowują przyszłe pokolenia – mówi Zbigniew Jagiełło, Prezes Zarządu PKO Banku Polskiego. Obecnie w SKO zrzeszonych jest 142 tys. uczniów z ponad 1800 szkół podstawowych i gimnazjów w całej Polsce.

***

Szkolne Kasy Oszczędności mają już ponad 80 lat, a kuratelę nad nimi od 75 lat sprawuje PKO BP. Pomysł na odkładanie pieniędzy w ten sposób ma jednak dłuższą historię. Wyrasta on z ducha oświeceniowej zasady, żeby uczyć, bawiąc. Według ówczesnych mężów stanu nauka miała również obejmować codzienną, praktyczną ekonomię. Nie dziwi więc to, że ideę oszczędzania wśród dzieci omawiała już w 1773 roku Komisja Edukacji Narodowej. Zgodnie z jej zaleceniami powinno się w szkołach "ćwiczyć dzieci w oszczędzaniu". W XIX wieku w Europie (między innymi w Belgii, Niemczech, Anglii, Francji, i Austrii) powstają pierwsze szkolne kasy, do których uczniowie mogą wpłacać swoje kieszonkowe. W Polsce od początku XX wieku podejmowano kroki w celu przeszczepiania tego pomysłu. Powstające wtedy szkolne kasy miały jednak charakter lokalny, na co wpływała ówczesna sytuacja polityczna ziem polskich, które znajdowały się pod zaborami. Bardziej sprzyjający tego rodzaju działaniom klimat przyszedł dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. W 1925 r. Minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, Stanisław Grabski, wydał okólnik głoszący, że młodzieży szkolnej należy wpajać umiejętność i zasady oszczędzania pieniędzy. Celowi temu służyć miało między innymi tworzenie Szkolnych Kas Oszczędności. Pierwsze z nich powołano w 1927 r. Osiem lat później kasy zostały objęte kuratelą Pocztowej Kasy Oszczędności, która po II wojnie światowej przekształcona została w Powszechną Kasę Oszczędności Bank Polski. W tym roku mija więc 75 lat, od kiedy PKO BP opiekuje się projektem SKO. Prawdziwy renesans Szkolnych Kas Oszczędności nastąpił w okresie powojennym. W ciągu kilku lat założono ich ponad 20 tysięcy. Na popularność SKO miały na pewno wpływ cenne nagrody, które mogli wygrać najbardziej oszczędni uczniowie i najaktywniejsze szkoły. Oprócz samej akcji odkładania pieniędzy, organizowano wtedy poboczne imprezy promujące oszczędzanie w SKO. Uczniowie zarabiali drobne sumy przy wykopkach ziemniaków, sianokosach, sprzedając butelki, prowadząc sklepiki szkolne czy zbierając zioła i jagody. Pod koniec lat 60. PKO BP zaczęło organizować konkurs dla odkładających oszczędności w szkolnych kasach pod hasłem "Dziś oszczędzam w SKO - jutro w PKO". W 1971 r. prowadzenie SKO przez PKO BP zostaje uregulowane zarządzeniem ministra oświaty i szkolnictwa wyższego Książeczki SKO to jedna z ikon PRL, wspólnie pokoleniowe doświadczenie dzisiejszych 30-,40- czy 50-latków - na równi z saturatorami, Telerankiem i sadzeniem drzewek w czynie społecznym. Dzisiejsi rodzice mogliby na pewno opowiedzieć swoim pociechom chodzącym do szkoły nie jedną historię o tym, jak sprzedawali makulaturę czy swoje dzieła powstałe na zajęciach praktyczno-technicznych, by zarobione pieniądze odłożyć na SKO. Zachętą do oszczędzania dla ich dzieci byłyby z pewnością wspomnienia, jak zgromadzone oszczędności pod koniec roku mogli przeznaczyć na wymarzony rower czy wycieczkę z całą klasą. W latach osiemdziesiątych odkładanie w Szkolnych Kasach Oszczędności staje się mniej popularne. Wciąż jednak ich liczba utrzymuje się na poziomie 7-8 tysięcy. W 1999 r. w statucie PKO BP pojawia się zapis, że prowadzenie SKO to jedno z zadań Banku. Obecnie liczba placówek biorących udział w akcji oscyluje wokół 2 tysięcy. Swoje oszczędności na SKO regularnie wpłaca ponad 140 tysięcy uczniów. Kasy utrzymują popularność głównie wśród młodzieży z mniejszych miejscowości i mniej zamożnych rodzin. SKO to dla nich szansa, żeby opłacić wycieczkę czy zieloną szkołę. Najwięcej kas jest w województwach lubelskim i podkarpackim. W roku szkolnym 2009/2010 całkowita suma zgromadzonych na książeczkach oszczędności wyniosła 13 mln zł, a najlepsze szkoły zebrały grubo ponad 100 tysięcy złotych. Co roku organizowane są kolejne edycje konkursu dla Szkolnych Kas Oszczędności. Cel pozostał taki sam - propagowanie oświaty ekonomicznej i uczenie dzieci pozytywnych nawyków. Mogą w nim brać udział szkoły i zastępy harcerzy. Odbywają się one w dwóch etapach: regionalnym i ogólnokrajowym. W obu na najbardziej oszczędnych i aktywnych członków SKO czekają oczywiście atrakcyjne nagrody. Mogą je otrzymać jednak nie tylko uczniowie. Z okazji Dnia Edukacji Narodowej PKO BP nagradza nauczycieli - opiekunów szkolnej kasy - którzy w największym stopniu przyczynili się do upowszechniania idei i praktyki systematycznego oszczędzania. Najważniejszym kryterium, branym pod uwagę przez konkursowe jury są, obok wysokości zgromadzonych wkładów: pomysłowość i przedsiębiorczość w organizowaniu źródeł dochodu (kiermasze, aukcje, dyskoteki, zbieranie surowców wtórnych). Równocześnie z konkursem prowadzone są w szkołach dodatkowe akcje podnoszące świadomość ekonomiczną. Do najciekawszych należą turnieje wiedzy, w których biorą udział gimnazja z całego kraju.