Komentarz rynkowy

2019.09.12

Czy EBC sprosta oczekiwaniom rynkowym?

EBC może rozczarować rynek, wspierając wzrost rentowności obligacji. Po posiedzeniu EBC notowania euro i złotego powinny powrócić do wzrostów, jeśli bank nie sprosta mocno gołębim oczekiwaniom inwestorów.

Rynek stopy procentowej

Środowa sesja przyniosła silny spadek rentowności obligacji skarbowych, które w sektorze 10 lat powróciły poniżej 2,10%. Wspomniany wzrost cen był związany głównie ze wzrostem popytu na papiery skarbowe na rynku europejskim, co przy braku ważniejszych wydarzeń wiązać można ze zbliżającym się czwartkowym posiedzeniem EBC. Ciekawe jest to, że podobnie jak w ostatnich dniach, polski rynek długu odznaczał się najwyższą zmiennością wśród rynków europejskich (tym razem notowaliśmy z kolei najsilniejsze spadki rentowności).

Z kolei w kraju zdecydowanie najciekawszym wydarzeniem było posiedzenie RPP. Zgodnie z oczekiwaniami Rada nie zmieniła stóp procentowych i zasygnalizowała wysokie prawdopodobieństwo utrzymania polityki pieniężnej bez zmian w kolejnych latach. Ostatecznie decyzja i komentarze RPP nie zmieniły oczekiwań na rynku, chociaż po posiedzeniu krzywe dochodowości kształtowały się niżej niż pod koniec wtorkowej sesji. Większy wpływ miały tu jednak zasygnalizowane wcześniej czynniki globalne. Przedstawiciele Rady zwracali m.in. uwagę na słabnącą koniunkturę gospodarczą na świecie, a także na perspektywę lekkiego spadku dynamiki wzrostu gospodarczego w kraju w okresie projekcji. Przejściowy – zdaniem członków Rady – wzrost inflacji będzie neutralny z punktu widzenia polityki pieniężnej. Rada nie dystansowała się jednoznacznie od scenariusza obniżek stóp procentowych, a E. Łon (największy zwolennik w RPP łagodnej polityki monetarnej) zwrócił jedynie uwagę na potencjalne ryzyko takiego scenariusza. Przy takich komentarzach Rady należy spodziewać się dalszej stabilizacji krótkiego końca krzywej dochodowości w pobliżu stopy referencyjnej NBP w kolejnych miesiącach (w przypadku obligacji 2-letnich blisko 1,55%).

Z punktu widzenia kolejnych dni kluczowe wydaje się czwartkowe posiedzenie EBC. Biorąc pod uwagę narosłe oczekiwania inwestorów, a jednocześnie szeroką gamę instrumentów, których bank centralny potencjalnie może użyć luzując politykę pieniężną oczekiwać można dużej zmienności notowań w najbliższych dniach. Jest wielce prawdopodobne, że EBC może rozczarować rynek, wspierając wzrost rentowności obligacji w Europie (trwający od początku września). Rynek wycenia obniżkę stopy depozytowej o 15 pb. we wrześniu (ekonomiści stawiają na 10 pb., część na 20 pb.), zmianę zasad naliczania stopy depozytowej (tzw. tiering), uruchomienie QE na ok. 30 mld EUR (szacunki wahają się między 20 a 70 mld EUR), a także długoterminowe złagodzenia forward guidance. Biorąc pod uwagę ostatnie głosy przedstawicieli EBC trudno oczekiwać, aby decyzja banku centralnego zakładała silniejsze poluzowanie polityki monetarnej. Bardziej spodziewać się można, rozczarowania, głównie w zakresie QE, dającego impuls do realizacji zysków na europejskim rynku długu. Taki scenariusz znajduje również wsparcie w danych historycznych. Podobnie bowiem było przy ogłaszaniu pierwszego programu skupu aktywów. Do momentu podjęcia decyzji rentowności obligacji w Europie silnie spadały, by od momentu jej ogłoszenia przejść w trend boczny. Dla polskich obligacji 10-letnich oznaczałoby to przesunięcie się rentowności w kierunku 2,20%-2,30%.

Wykres dnia: EBC na czwartkowym posiedzeniu może zdecydować się na obniżenie stopy depozytowej.

 

Źródło: Thomson Reuters

Autor: Mirosław Budzicki

Rynek walutowy

W środę krajowy rynek walutowy koncentrował się na wyniku wznowionego po przerwie wakacyjnej, posiedzenia RPP. W oczekiwaniu na decyzję złoty pozostawał relatywnie stabilny, EUR/PLN notowany był nieznacznie powyżej 4,33. Po konferencji prezesa A.Glapińskiego PLN zaczął tracić na wartości.  Ostatecznie środową sesję EUR/PLN zakończył blisko 4,342.

Zgodnie z oczekiwaniami w sierpniu stopy procentowe NBP utrzymane zostały na dotychczasowym poziomie. Pomimo gołębiego zwrotu głównych banków centralnych oraz nadal pogorszającej się perspektywy gospodarczej na świecie, RPP pozostała wierna swoim przekonaniom, że koszt pieniądza w Polsce utrzymany zostanie bez zmian w najbliższych kwartałach. Choć zwrócono uwagę na silniejszy wzrost inflacji niż zakładano w lipcowej projekcji, to jednocześnie podkreślono, że wynika on z rosnących cen żywności, gdyż inflacja bazowa wciąż jest umiarkowana. Rada zakłada, że inflacja w średnim terminie pozostawać będzie w pobliżu celu inflacyjnego NBP. Po konferencji prasowej prezesa NBP pojawiła się przecena złotego, najwyraźniej A.Glapiński rozczarował rynek.

Na świecie środowa sesja przyniosła podtrzymanie dobrych nastrojów. Chiny ogłosiły, że w ramach gestu dobrej woli wyłączą spod taryf celnych 16 produktów sprowadzanych z USA. Taką zapowiedź można było zinterpretować, jako krok Pekinu w stronę porozumienia handlowego z Waszyngtonem. Prezydent D.Trump wyraził więc uznanie, decyzję traktując, jako gest dobrej woli przed rozpoczęciem kolejnej rundy negocjacji. Co więcej, poinformowano, że USA przełożą o dwa tygodnie moment podwyższenia do 30% ceł na chiński eksport do USA o wartości 250 mld USD. Wciąż jednak nie podano dokładnej daty, ani innych szczegółów planowanego na październik spotkania negocjacyjnego.

Ponadto D.Trump poinformował, że zrezygnował ze współpracy z doradcą do spraw bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych, J.Boltonem. Ten znany był bowiem ze swoich mocno jastrzębich poglądów, Trump wielokrotnie żartował, że Bolton „nie widział wojny, która by mu się nie podobała”, opisując go, jako osobę dążącą do rozpętywania konfliktów. Bolton starał się namawiać Trumpa do zajmowania twardego stanowiska wobec reżimów, których nie darzył zaufaniem, podczas gdy Trump chciał kampanii na rzecz wychodzenia USA z konfliktów. Decyzję o odwołaniu Boltona rynki przyjęły, jako krok w kierunku możliwego dalszego łagodzenia stosunków międzynarodowych przez Biały Dom.

W rezultacie waluty uważane za bezpieczne (w tym japoński jen i frank szwajcarski) osłabiały się względem dolara. USD/JPY spadł poniżej 107,7 (w sierpniu jen umocnił się do najwyższego poziomu w tym roku, do ponad 109,2, gdyż inwestorzy obawiali się pogorszenia koniunktury w globalnej gospodarce), a EUR/CHF chwilowo ocierał się o 1,09. EUR/USD zanurkował poniżej 1,10.

Przed czwartkowym powiedzeniem EBC i przyszłotygodniowym Fed odczuwa się jednak napiętą atmosferę. Inwestorzy wstrzymują się z poważniejszymi decyzjami. Po rozbudzonych oczekiwaniach na rynku rodzą się wątpliwości, czy bank centralny strefy euro zapowie dzisiaj nową rundę luzowania ilościowego (QE). Wysoce prawdopodobne jest natomiast, że obniży stopę depozytową o co najmniej 10pb mając na uwadze publikowane w ostatnim czasie nadal słabe dane z europejskiej gospodarki (szczególnie dot. przemysłu), wciąż niskie odczyty inflacji bazowej oraz utrzymujące się podwyższone ryzyka (m.in. protekcjonizm w handlu, czy twardego Brexit).

W czwartek, obok posiedzenia EBC uwagę inwestorów przyciągać będą też dane inflacyjne z USA. Utrzymanie wzrostowego trendu inflacji bazowej mogłoby rozbudzić spekulacje nt. ograniczonej przestrzeni FOMC do obniżek stóp procentowych w tym roku. Prognoza rynkowa wskazuje na wzrost indeksu bazowego CPI o 2,3% r/r w sierpniu po 2,2% wzroście miesiąc wcześniej. Niemniej wobec wrześniowego posiedzenia FOMC nadal utrzymywane są bardzo wysokie oczekiwania na obniżkę kosztu pieniądza o 25pb, nasilone po publikacji nieoczekiwanie słabego przemysłowego ISM. W sierpniu indeks spadł do 49,1 pkt., co może wskazywać, że wojna handlowa z Chinami i związane z nią niedogodności w dostawach mają negatywny wpływ na przetwórstwo w USA. Kampanię na rzecz luźniejszej polityki monetarnej Ded nadal kontynuuje D.Trump. W środę prezydent wskazał, że Rezerwa Federalna powinna obniżyć stopy procentowe „do zera lub poniżej”, żeby wspomóc refinansowanie długu amerykańskiego.

Wykres dnia: Stopa referencyjna NBP na tle wysokości kosztów kredytu w strefie euro i w USA.

 

Źródło: Thomson Reuters

Autor: Joanna Bachert