Łagodna RPP wsparciem dla krótkiego końca krzywej

Łagodne komentarze RPP powinny wspierać krótki koniec krzywej dochodowości. Złoty pod presją słabych danych krajowych i umacniającego się dolara względem euro. Przy spadku EUR/USD do 1,106 we wtorek kurs EUR/PLN oscylował pomiędzy 4,26-4,27.

Rynek walutowy i stopy procentowej

Wtorek przyniósł konsolidację złotego. Podczas sesji europejskiej kurs EUR/PLN oscylował w okolicach 4,26-4,27. Po wysoce rozczarowującym październikowym odczycie PMI dla polskiego przemysłu (najniższy poziom indeksu od ponad dekady) złoty nie ma motywacji do powrotu, do poziomów osiągniętych po posiedzeniu Fed (4,25 na EUR/PLN). Do tego lepsze od prognozowanych wczorajsze dane z USA (wzrost indeksu ISM usług do 54,7 wobec 53,5 oczekiwanych) wspierały dolara (kurs EUR/USD spadł w okolice 1,106), co dodatkowo ciążyło złotemu.

Wsparcia naszej walucie nie zdołał nawet dać umacniający się na fali pozytywnych doniesień z frontu wojny handlowej USA z Chinami chiński juan. Optymizm wokół perspektywy zawarcia przynajmniej częściowego porozumienia, po raz pierwszy od trzech miesięcy zepchnął notowania kursu USD/CNY poniżej psychologicznego poziomu 7,0 (ostatni raz dolar kosztował mniej niż 7 juanów 2 sierpnia). We wtorek do dalszej poprawy nastrojów przyczyniły się doniesienia prasowe, według których Waszyngton rzekomo rozważa zniesienie 15% ceł nałożonych na warte 112 mld USD towary z Chin, które obowiązują od 1 września. Jest to jeden z głównych dążeń Pekinu i może decydować o skłonności strony chińskiej do jakichkolwiek głębszych ustępstw. Z drugiej strony, prezydent Chin zakomunikował, że Pekin wprowadzi od 1 stycznia 2020r. bardziej korzystne przepisy dla zagranicznego kapitału i jest gotów na bardziej zaawansowane rozmowy o porozumieniu handlowym z USA. W tej sytuacji, mimo że bank centralny Chin zdecydował się na niewielkie się cięcie stóp (o 5bp), juan utrzymał zwyżki.

W środę kończy się dwudniowe posiedzenie RPP. Tak jak już od wielu miesięcy, trudno oczekiwać, aby decyzja Rady czy też wypowiedzi członków podczas konferencji prasowej po posiedzeniu miały istotny wpływ na sytuację rynkową. Rynek oczekuje utrzymania stopy referencyjnej na poziomie 1,5% oraz podtrzymania retoryki wskazującej na preferencję członków Rady do utrzymania stabilnych stóp także w kolejnych kwartałach. Nie należy więc spodziewać się, aby RPP istotnie zmienił obecne na nastawienie inwestorów do złotego.

W najbliższych dniach presja na złotego może się utrzymywać, głównie z racji ciążących naszej walucie danych gospodarczych. Jeśli, jak się oczekuje, publikowane dzisiaj i w piątek dane przemysłowe z Niemiec, potwierdzą utrzymującą się słabość gospodarki naszego głównego partnera handlowego, kurs EUR/PLN może zakończyć tydzień w okolicach 4,27.

Na rynku stopy procentowej wtorkowa sesja przyniosła lekki wzrost rentowności obligacji skarbowych. Widać też dwie tendencje. Z jednej strony czynniki krajowe tj. oczekiwana łagodna retoryka RPP, czy niska podaż obligacji w IV kw. 2019 r. wspierają krótki koniec krzywej. Z drugiej strony nadzieje na podpisanie porozumienia handlowego pomiędzy USA a Chinami zwiększają globalnie apetyt na ryzyko, osłabiając tym samym popyt na papiery skarbowe i ciągnąc ich rentowności w górę. 

W środę dla wycen obligacji głównym wydarzeniem będzie posiedzenie RPP. Chociaż stopy procentowe powinny pozostać bez zmian, to prawdopodobne złagodzenie nastawienia w polityce pieniężnej przez Radę wsparłoby krótki koniec krzywej. Wyceny papierów powinny wzmacniać m.in. komentarze odnoszące się do obaw o spowolnienie koniunktury gospodarczej. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza wzrosło po publikacji na świecie serii danych makroekonomicznych, które generalnie przyniosły rozczarowanie. Wg ostatniej projekcji NBP, PKB w Polsce ma wzrosnąć w 2019r. o 4,5%, w 2020r. o 4,0% i w 2021r. o 3,5%. Nie wykluczone, że w listopadzie ścieżka wzrostu gospodarczego zostanie skorygowana w dół. Z kolei w przypadku inflacji prezes NBP A. Glapiński może sygnalizować, że nie spodziewa się jej wzrostu powyżej 3,5%. Biorąc pod uwagę, że konsensus rynkowy sygnalizuje wzrost wskaźnika w I kw. przynajmniej do 3,5% r/r, to takie prognozy wraz z ryzykiem spowolnienia gospodarczego wspierają oczekiwania na ewentualne poluzowanie polityki pieniężnej, co w dłuższym okresie cały czas wycenia rynek.  

W efekcie rentowności 2-letnich obligacji w najbliższych dniach mogą spaść mocniej poniżej 1,40%. Notowania papierów 10-letnich będą zaś bardziej uzależnione od trendów globalnych. Dominujący na świecie apetyt na ryzyko może utrzymywać krótkoterminowo ich rentowności w okolicach 2,0%.

Wykres dnia: NBP będzie tolerował ujemne realne stopy procentowe w kolejnych kwartałach.

 

Źródło: Refinitiv

Autorzy: Joanna Bachert, Mirosław Budzicki