Łagodna retoryka RPP wspiera polski rynek długu

Łagodna retoryka RPP po listopadowym posiedzeniu decyzyjnym powinna w kolejnych tygodniach sprzyjać spadkowi rentowności na krótkim końcu krzywej dochodowości. RPP bez wpływu na notowania złotego. Kurs EUR/PLN stabilizuje się w okolicach 4,27 pozostając pod wpływem czynników globalnych.

Rynek stopy procentowej

Podczas środowej sesji widać było niewielkie zmiany rentowności obligacji skarbowych i kontraktów IRS. Przy braku istotniejszych wydarzeń inwestorzy czekali na posiedzenie RPP. W średnioterminowej perspektywie ciekawe jest to, że od dłuższego czasu systematycznie zawęża się spread pomiędzy rentownościami polskich a niemieckich obligacji. Aktualnie w sektorze 10 lat wynosi on blisko 2,3 pkt. proc. podczas, gdy jeszcze w maju przekraczał 3,0 pkt. proc.

Tak jak można było oczekiwać, podczas listopadowego posiedzenia RPP pozostawiła stopy procentowej bez zmian, ale wyraźnie złagodziła retorykę. Pojawiło się wiele komentarzy, które potencjalnie wspierają dominujący na rynku scenariusz obniżki stóp procentowych. Wyraźnie w dół zrewidowana została ścieżka wzrostu PKB, a uwaga przedstawicieli Rady koncentrowała się na obserwowanym spowolnieniu wzrostu gospodarczego na świecie. Prezes NBP A. Glapiński wspomniał, że ustały właściwie dyskusje nt. podwyżek stóp (chociaż obecny na konferencji Ł. Hardt nie wykluczał takiej opcji), a jego zdaniem pierwszym ruchem RPP w scenariuszu alternatywnym byłaby zapewne ich obniżka. Chociaż prognoza inflacji pozostała właściwie bez zmian, to jednak zakłada wzrost cen energii, który jednak może się nie zmaterializować.

Złagodzenie nastawienia w polityce pieniężnej przez RPP powinno w kolejnych tygodniach sprzyjać spadkowi rentowności na krótkim końcu krzywej dochodowości, podobnie jak niska podaż papierów skarbowych na rynku pierwotnym. Komentarze płynące ze strony RPP mogą zwiększyć prawdopodobieństwa ewentualnej obniżki stóp procentowych w dłuższym okresie (aktualnie rynek wycenia, że bank centralny obniży stopy o 25 pb. w 2021 r.). Dlatego rentowności 2-letnich papierów mają przestrzeń do spadku w kierunku nawet 1,30%. Dla odmiany, aby doszło do obniżenia się rentowności 10-letnich papierów w kierunku 1,90% konieczne będzie wsparcie ze strony rynków bazowych.

Podczas czwartkowej sesji najciekawszym wydarzeniem będzie aukcja zamiany, chociaż jednocześnie jej wynik powinien mieć neutralny wpływ na rynek. Ministerstwo Finansów będzie emitować papiery OK0722, PS1024, WZ0525, DS1029, WZ1129 i WS0447 w zamian za papiery zapadające w przyszłym roku (WZ0120, PS0420, OK0720, DS1020). Wartość sprzedaży może wynieść ok. 6 mld PLN. Z jednej strony spodziewać się można silnego krajowego popytu, wzmocnionego ostatnim wykupem papierów DS1019. Z drugiej strony, ze względu na wysokie prefinansowanie przyszłorocznych potrzeb pożyczkowych sięgającego 28%, MF może nie zdecydować się na większą emisję obligacji. Zakładając, że na kolejnej aukcji zamiany podaż będzie porównywalna, to po listopadzie prefinansowanie wzrosłoby w okolice 37%. Spodziewać się można następujących wycen: dla OK0722 – 1,49%, PS1024 – 1,73%, WZ0525 – 99,55 PLN, DS1029 – 2,00%, WZ1129  - 98,10 PLN i WS0447 – 2,50%. Cały czas preferowane przez MF będą długoterminowe obligacje. Biorąc pod uwagę powyższe oczekiwania, wyceny papierów powinny być zbliżone do poziomów z ostatniej aukcji zamiany organizowanej 25 października. 

Wykres dnia: Rynek FRA dostrzega ryzyko obniżki stóp procentowych w Polsce, ale dopiero w 2021 r.

 

Źródło: Refinitiv

Autor: Mirosław Budzicki

Rynek walutowy

W środę najważniejszym wydarzeniem na krajowym rynku walutowym było decyzyjne posiedzenie RPP dotyczące stóp procentowych, które zgodnie z oczekiwanymi nie zaskoczyło. W listopadzie stopy NBP utrzymano bez zmian (w tym referencyjną na poziomie 1,5%), a w komunikacie powtórzono, że obecny ich poziom „sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną”. Sporo uwagi poświęcone zostało niepewności, co do perspektyw wzrostu gospodarczego na świecie. Rada nadal jednak ocenia, że perspektywy krajowej koniunktury pozostają korzystne, a dynamika PKB, mimo obniżenia prognozy, utrzyma się w najbliższych kwartałach na relatywnie wysokim poziomie. Zgodna z oczekiwaniami decyzja przesunęła ciężar uwagi się na konferencję prasową. Tam jednak prezes Glapiński ponownie powtórzył, że o ile nie zdarzy się coś nieprzewidzianego, stopy procentowe powinny pozostać niezmienione do końca kadencji Rady, która kończy się w 2022 r. Spora część konferencji została poświęcona wyjaśnianiu powodów stojących za zmianą regulacji dotyczących rezerw walutowych i przekazywania środków z NBP do budżetu państwa. Ogólnie, listopadowe powiedzenie nie miało wpływu na rynek. Złoty tak przed jak i po konferencji utrzymywał poziomy bliskie 4,27.

Złoty nadal pozostaje pod presją bardzo słabego, październikowego PMI, ponownie rozbudzającego dyskusje na temat odporności krajowej gospodarki na recesję w niemieckim przemyśle. Również czynniki okołorynkowe, do tej pory sprzyjające pozytywnym nastrojom, zaczynają słabnąć, stąd PLN nie ma motywacji by powrócić do ostatnio notowanych maksimów (EUR/PLN przy 4,25). Na świecie od początku tygodnia utrzymywał się optymizm związany z negocjacjami między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Wczoraj na rynek dotarły jednak niepokojące informacje, że podpisanie częściowej umowy handlowej może się opóźnić co najmniej do grudnia. Ponadto, choć Unia Europejska na chwilę obecną wyeliminowała ryzyko twardego Brexitu, wyrażając zgodę na przedłużenie terminu wyjścia Wielkiej Brytanii ze wspólnoty do 31 stycznia przyszłego roku, to jednak do końca niepewność nie ustąpiła. O ostatecznym kształcie Brexitu powinien zadecydować wynik przyspieszonych wyborów parlamentarnych, planowanych na 12 grudnia, zawężając liczbę możliwych scenariuszy. W nocy z wtorku na środę weszła już w życie decyzja o rozwiązaniu brytyjskiego parlamentu, co oznacza oficjalny początek kampanii wyborczej w Wielkiej Brytanii. Pierwsze posiedzenie nowo wybranej Izby Gmin zaplanowane jest na poniedziałek 16 grudnia.

Nadal też na rynku pozostaje wysoka obawa o globalną kondycję gospodarczą, a krajowych inwestorów szczególnie boli sytuacja w Niemczech. Co prawda, w  środę, pozytywnie zaskakując inwestorów, zamówienia w przemyśla u naszego głównego partnera handlowego wzrosły we wrześniu aż o 1,3% m/m wobec 0,1% oczekiwanych i minus 0,4% zanotowanych miesiąc wcześniej oraz mocniejszy, choć wciąż na minusie, okazał się też roczny wynik dla zamówień (-5,4%  wobec -6,7% w sierpniu), to jednak dane te nadal pozostają dalekie od pożądanych. Niespodziankę zrobił też indeks PMI usług w Niemczech, wzrostem w październiku o 51,6 wobec 51,2 prognozowanych pokazał, że jak na razie problemy eksporterów nie przenoszą się na pozostałą część gospodarki naszych zachodnich sąsiadów. To jednak też stanowi niewielkie pospieszenie biorąc pod uwagę całokształt.  Euro pozostaje więc pod presja, co dodatkowo ciąży złotem. EUR/USD spadł już do 1,106.

Wykres dnia: Kurs EUR/USD na tle indeksów PMI koniunktury w przemyśle i usługach w Niemczech.

 

Źródło: Refinitiv

Autor: Joanna Bachert