Andrzej Szewczyk (1950 – 2001) uprawiał malarstwo i rysunek, tworzył obiekty, instalacje przestrzenne i książki artystyczne. Cała jego twórczość była nieustannym kwestionowaniem i rozszerzaniem granic malarstwa – medium które interesowało Szewczyka najbardziej.

Artysta debiutował w warszawskiej Galerii Foksal w 1978 roku wystawą indywidulaną Malarstwo z Chłopów. Pokazał na niej prace malowane bezpośrednio na ścianie, inspirowane prawdziwymi podziałami architektonicznymi domów ze wsi Chłopy w północnej części Polski. Klarowne dyspozycje przestrzeni o charakterze konstrukcyjnym i wizualnym, zaczerpnięte jako motywy tzw. pruskiego muru artysta odwzorowywał w skali 1:1 wewnątrz pomieszczenia wystawowego. Z Galerią Foksal gdzie pokazywał prace regularnie na wystawach indywidulanych i zbiorowych związany był do końca życia.

Szewczyk eksperymentował z formatem i konwencją malarstwa, tworząc prace na płótnach, lustrach i bezpośrednio na ścianach. Podobnie jak u Leona Tarasewicza i Mikołaja Smoczyńskiego w licznych realizacjach artysty dokonywało się całkowite zintegrowanie materii sztuki z miejscem w którym pracował. Podejmował swoistą grę z konwencją „malarstwa pokojowego”, używając w swoich pracach wzorzystych wałków malarskich z gotowymi ornamentami za pomocą których tworzył dwukolorowe kompozycje na płótnach i ścianach. Dekoracyjność metody odświeżania i „ładnego” komponowania kolorem i ornamentem pomieszczeń, nawiązywała dialog ze swoistym ponadczasowym stylem (wiejskim i miejskim) popularnym w polskich domach. Niepozbawione ironii prace oparte na koncepcji „wałków”, powstające w różnych  okresach twórczości Szewczyka miały początek jeszcze przed debiutem malarza na Foksal, w pierwszej połowie lat 70. Cykl stworzony we współpracy z artystą Tomaszem Wawakiem pt. Malarstwo obrazu ujednolicone z malarstwem ściany z 1974 roku był niejako punktem wyjścia do poszukiwań genezy malarstwa. Zawsze jednak Szewczyka bardziej interesowała sprawa ontologicznego statusu obrazu, niż jego budowy, konstrukcji czy wartości estetycznych.

Twórca nieustannie podkreślał, że jest malarzem, aczkolwiek jego prace w oczywisty sposób przekraczały domenę tego medium, m.in ze względu na swój przestrzenny charakter i własny repertuar tworzyw (ołów, sól, łupiny po orzechach pistacjowych, strużyny kredek ołówkowych). W swojej sztuce artysta wypracował autorski alfabet z pomocą którego stworzył jeden z najbardziej oryginalnych i awangardowych wypowiedzi. Sprawa języka, bardzo charakterystyczna dla sztuki konceptualnej eksplorowana była przez Szewczyka w kompletnie różnych seriach prac na różne sposoby. Stopniowo z początkiem lat 80. związany z językiem zapis zyskiwał u artysty coraz większe znaczenie, rozumiane jako proces malowania, by w pewnym momencie stać się z nim całkowicie tożsamy. Niektórzy krytycy sztuki wskazują na powinowactwo tej analogii z kulturą prawosławną, gdzie malowanie ikon określa się jako „pisanie”. Inni wskazują na ogólne zainteresowanie Szewczyka pismem jako nośnikiem ważnych treści filozoficznych, religijnych (świętych) oraz intymnych – np. refleksji notowanych w dziennikach, pamiętnikach i listach pisanych do konkretnych adresatów. Zapisy Szewczyka mają jednak charakter wizualny, a nie tekstowy, przeznaczony raczej do wzrokowej kontemplacji aniżeli do czytania. Pismo przybiera u niego formę zaszyfrowanego abstrakcyjnego tekstu do którego czytelnik-widz musi znaleźć własny klucz interpretacji.

W eksplorowane przez Szewczyka zagadnienia monotonnego, powtarzalnego zapisu wpisują się cykle prac układanych ze skrawków kredek na podłodze i tablicach oraz tych realizowanych z wykorzystaniem łupin z orzechów pistacji naklejanych na koperty (cykl Plumbografie). Inną  metodą pracy z zapisem było pisanie ołowiem w drewnie. Polegało ono na wlewaniu płynnego ołowiu w otwory wiercone w specjalnie przygotowanych deskach. Te układały się w wiersze, a następnie w strony tekstów  przybierających format listów, tablic, kart wolnostojących w przestrzeni lub opartych o ściany, jak też zawieszanych na ścianach jako obrazy-obiekty. Kolejną drogą w której należy postawić znak równości między pisaniem i malowaniem było wykonywanie przez artystę rysunków na kartkach starych książek. Pismo nakładane na druk artysta komponował jako wieloczęściowe tablice - serie. W oparciu o tę metodę powstał cykl Ortografia z 1992 roku. Odmienny cykl prac stanowią książki zatopione w ołowiu i wosku (Słownik, 1994).

Kluczowe pojęcia i terminy nieodłącznie kojarzące się z tekstem i wykorzystywane przez Szewczyka w jego pracach to, nagrobki tablice prawa, święte księgi, manuskrypty, listy i biblioteki. W nurt tych prac wpisują się Pomniki listów F. Kafki do F. Bauer (1981-1984) ustawiane na podłodze lub wieszane na ścianach oraz Diariusze (1981-1983) realizowane na nieregularnych deskach. Kluczową dla polskiej sztuki pracą Szewczyka jest Bazylika - biblioteka - (1987) znajdująca się w kolekcji Muzeum Sztuki w Łodzi, stworzona w oparciu o metodę pisania ołowiem na drewnie. Tym razem tablice ustawione zostały na soli w układzie bazylikowym, z najwyższą nawą pośrodku. Odrębna praca, będąca echem poprzedniej to Biblioteka - tydzień (1991-2000) w której tablice odpowiadały dniom tygodnia.

W kolekcji PKO PB znajdują się kluczowe dla praktyki artystycznej Szewczyka prace z cyklu Listy Franza Kafki do Felicji Bauer inspirowane korespondencją Franza Kafki do Felicji Bauer z lat 1912-1917 będącej świadectwem ich miłości. Anda Rottenberg wypowiedziała refleksję, że artysta „gorącym ołowiem stemplował dębowe deski, by oddać ciężar słów, jakimi zapisane były listy Kafki do ukochanej”. (Ołów, w tym kontekście rozpatrywany był przez artystę w kategoriach trucizny). Drugim dużym zespołem prac w kolekcji PKO są prace na papierze zatytułowane Manuskrypty w sepii, które w odmienny sposób eksplorują sprawę pisma.

Do najważniejszych pośmiertnych wystaw Szewczyka w pierwszej kolejności należy zaliczyć dwie, zorganizowane w 2007 roku w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu. Andrzej Szewczyk. Prace z kolekcji sztuki współczesnej Muzeum Górnośląskiego była prezentacją 153 prac z kolekcji Muzeum - malarstwa, rysunku, rzeźby, obiektów i książek ukazujących poszczególne etapy twórczości artysty. Natomiast druga wystawa zatytułowana Malowidła z Chłopów podjęła próbę rekonstrukcji procesu powstawania i recepcji Malowideł – wyjątkowo istotnej prezentacji artysty, reinterpretowanej i rekonstruowanej kilkakrotnie w muzeach i galeriach po jego debiucie w Galerii Foskal (w 1978 roku). Obu wystawom towarzyszą dwujęzyczne publikacje opracowane przez Marka Meschnika - znawcę twórczości Andrzeja Szewczyka.

Tekst: Michał Jachuła

Michał Jachuła o Andrzeju Szewczyku
Drukuj