Andrzej Szewczyk

Opis pracy

Obiekt należy do serii prac tworzonych za pomocą ołowiu na dębowych lub olchowych deskach, umownie zwanych „ołowiami". Od lat 80. XX w. artysta począł sięgać po ołów, ścinki kredek lub ołówki. Krople ołowiu na dębowych de­skach mogły być echem czcionek, ścinki kredek lub ołówki pamiątką liter, a wszelkie linearności i narzucone znakom porządki - wspomnieniem pisma. W kompozycji „Bazylika, Biblioteka" z 1987 roku spotkały się w dialogu tworzyw: drewno dębowe, ołów, sól i wosk pszczeli. Na podkładzie słonym i sypkim, jak gdyby bez nadziei zakorzenienia, zastygły w kilku szeregach dębowe płyty nagrobne. Każda pokryta ołowianą inskrypcją, pi­smem albo pamiątką po nim. Każda pokryta tekstem, który jest tylko echem tekstu - ciężkim, bolesnym, trudnym. Cały świat może być biblioteką. Albo śmiercią - długo studiowa­ną, nabożną, liturgiczną, a dzięki temu wierną i posłuszną. Andrzej Szewczyk często w swoich pracach nawiązywał do wielkich postaci z literatury, m.in. do biografii Franza Kafki. Tym razem artysta sięgnął do wcześniejszej (sprzed Mileny) historii miłosnej pisarza, do okresu narzeczeństwa z Felicją Bauer, sekretarką z Berlina, z którą prowadził ożywioną ko­respondencję przez ponad 5 lat. Po okresie półrocznych za­ręczyn, z nie do końca jasnych przyczyn, do ślubu z Felicją jednak nie doszło. Kafka po zerwaniu z Felicją zniszczył jej listy do siebie, natomiast jego listy do Felicji przetrwały i zo­stały wydane w latach 50. XX w. przez Maxa Broda [Franz Kafka, Listy do Felicji, PIW, 1976].

W tym wypadku tytuł nawiązujący do listów Franza Kafki każe też odczytać obiekt w tradycji judaistycznej: przypo­mina kamienne tablice z przykazaniami mojżeszowymi (szczególnie, jeśli zestawimy razem obie prace znajdujące się w kolekcji), lub macewy z żydowskiego cmentarza. Mo­tyw pisma wiąże się nierozerwalnie z kwestią przemijania -pismo utrwala to, co zginęłoby wraz ze śmiercią człowieka.

Biogram Artysty
Drukuj