Anna Panek

Opis pracy

W jednym wspólnym śnie ludzi mieszkają włochate zwierzęta.

Jest to las duży i bezpieczny, a każdy kto tam wejdzie

czołga się aż do rana samym środkiem gęstwiny.

Matecznikiem niedosięgalnym dla przedmiotów z metalu,

Ogarniającym jak ciepła i głęboka rzeka.

W aksamitnych tunelach dotyk rozpoznaje tam jabłka i ich

kolor niepodobny do żadnego na jawie.

Wszyscy są czworonożni, ich uda radują się natrafiając

na miękkość borsuko-niedźwiedzia i różowe języki liżą sierść wzajemnie.

(Czesław Miłosz)

Miękkość, kształt, ogarniające ciepło, kolor, dotyk, smak. U Miłosza wchodzimy w świat, który angażuje nasze zmysły, a granica między erotyką zwierzęcia i człowieka jest zatarta. Ten fragment wiersza, podobnie jak obraz, jest doświadczeniem sensualnym. Wszystko ma znaczenie: temperatura koloru, szorstkość lub gładkość powierzchni, intensywność nakładanej farby, delikatne czy surowe kształty. Nasze zmysły angażują się w rozpoznanie świata przyrody tak, jak zmysły naszych dalekich przodków, wkraczając w ekscytującą domenę, którą rozpoznajemy nie wiadomo czy bardziej głową, sercem czy brzuchem. Miłosz tworzy pejzaż bardzo odległy, pierwotny, z którym człowiek zrośnięty był jak drzewo z ziemią i którego brak tworzy pustkę. Natura dla poety nie jest ani dzika, ani obca, to ona staje się bezpiecznym, właściwym miejscem „niedosięgalnym dla przedmiotów z metalu”. Powrót człowieka do swojego  prapoczątku, kiedy jeszcze nie był człowiekiem, brak oddzielenia, jakie powoduje cywilizacja i kultura, są dla mnie bardzo intrygujące. A próba wywoływania tych podświadomych obrazów daje nowe możliwości i otwiera perspektywy, których nawet nie podejrzewaliśmy.

 

Każdy kto tam wejdzie, może czołgać się aż do rana samym środkiem gęstwiny
oil on canvas, 30 x 40 cm

The dream shared at night by all people has inhabitants,

hairy animals.

It is a huge and snug forest and everyone entering it walks

on all fours till dawn through the very thick of the tangle.

Through the wilderness inaccessible to metal objects,

all-embracing like a warm and deep river.

In satin tunnels the touch distinguishes apples and their color

that does not recall anything real.

All are quadrupeds, their thighs rejoice at the badger-bear

softness, their rosy tongues lick the fur of each other.

(Czesław Miłosz)

Softness, shape, overwhelming warmth, color, touch, taste. In Miłosz’s poetry we enter the world that involves our senses and the border between animal and human eroticism has faded. This part of the poem, exactly like the painting, is a sensual experience. Everything matters here: the temperature of color, roughness or smoothness of the surface, intensity of the  applied paint, subtle or raw shapes. Our senses are engaged in recognizing the nature like senses of our ancestors used to be, we enter the exciting domain, that we recognize with our reason, heart or maybe stomach. Miłosz creates very distant, pristine landscape which the man was fused  with like tree with the ground, and lack of it creates emptiness. The nature for the poet is not wild or strange just the opposite it becomes the safe, right place “Through the wilderness inaccessible to metal objects”. The return of human to his beginnings, when he was not a man yet, the lack of the separation that civilization and culture causes for me are very intriguing issues. The experiment of evoking those unconscious pictures provides opportunities, opens perspectives that we haven’t even  supposed may exist.

 

O Artystce
Drukuj