Zuza Ziółkowska

Opis pracy

Jak w starym żydowskim psalmie śpiewanym przez kantora

„Powrócisz kim byłeś...gdzie byłeś...

Powrócisz do kraju swojej duszy…”.

Jak napis na willi Miłosza w Krasnogrudzie „bieda temu, kto wyrusza i nie powraca”.

 

Punkt powrotu – jak azy-l-mut – od którego im dalej jesteśmy, tym mocniej odczuwamy jego brak.

Punkt, który nosimy w sobie, jak znamię, którego nigdy nie chcielibyśmy się pozbyć.

Jak niegojąca się rana, którą rozdrapujemy, aby poczuć.

 

Nigdy nie zaakceptowane obce rzeczywistości,

Brak wewnętrznej asymilacji.

Tylko to rześkie powietrze surowego kraju pomiędzy Wschodem a Zachodem,

Koktajl życia – nierzadko śmiertelny.

Więc odchodzimy, choć zostawiamy tam duszę.

Przeżywamy przeciwności wierząc, że ból jest symptomem życia.

Oglądamy się za siebie – obcy krajobraz ujawnia podobieństwa.

Tylko tam odzyskujemy utraconą jedność.

Tam byliśmy w prawdzie,

Tam byliśmy tutejsi,

Tam byliśmy sobą.

Pielgrzymujemy do tych miejsc w przestrzeni myśli i tej realnej,

choć tego co tam zostawiliśmy już nie ma i tamtych nas już nie ma.

Pozostaje tylko pytanie o sens istnienia.

 

Pilgrimage
acrylic on canvas, 150 x 150 cm

As in an old jewish psalm being sung by a cantor

"You'll return to who you were... where you were...

Return to the land of your soul".

As the inscription on Milosz’s villa in Krasnogruda "woe to whom leaves and doesn't come back".

 

The returning spot – as an asimuth – from which the further we are the more we feel its lack.

A spot we carry in us, like a mark, one we never want to get rid of.

Like a not healing wound we scratch in order to feel.

 

Never accepted unfamiliar realities,

Lack of inner assimilation.

Only that fresh air of the harsh country between the East and the West,

A cocktail of life - not rarely mortal.

So we go away, although we leave our soul there.

We experience adversities believing that pain is a symptom of life.

We look back - the unfamiliar landscape shows similarities.

Only there we get our lost unity back.

There we were in truth,

There we were local,

There we were ourselves.

We make a pilgrimage to these places in a space of thoughts and of the real space,

although what we left there doesn’t exist anymore and those ourselves don’t exist anymore.

Only the question about the sense of existences remains.

 

O Artystce
Drukuj