2015-09-17

Prace Olgi Dmowskiej przedstawiają wielowarstwowy świat wewnętrznych przeżyć, obok których nie sposób przejść obojętnie. Używane przez nią kolory przesycone są emocjami, a jednocześnie łączone w sposób, który sprawia, że stają się ożywione i bije z nich prawdziwość przekazu.

Dla Artystki malarstwo jest procesem psychicznym, zachodzącym  w niej samej.  Jest to nieprzerwany  i niekończący się cykl, z którego selekcjonuje i wycina najbardziej intrygujące fragmenty przenosząc je na płótno. Widać na nich, że jej malarstwo zakorzenione jest w traumie, która staje się inspiracją dla świata przenoszonego na obrazy. Dmowska poruszając drastyczne tematy równoważy je baśniową stylistyką, przez co nie popada w patos.

Obrazy są intensywne, a przedstawiona na nich rzeczywistość prezentowana jest w syntetycznym skrócie. Jednak stosowanie przez Artystkę celowo uproszczonych środków wyrazu nie jest rażące, bowiem idzie w parze z intensyfikowaniem i zagęszczaniem przedstawionej rzeczywistości. Często natężenie ekspresji jest tak ogromne, że wymusza dystans,  który tak jak w marzeniu sennym jest formą obrony przed przerażającym światem koszmaru. Rzeczywistość staje się ukryta, a sam obraz jest rodzajem zasłony dla wstrząsających realiów i formą ucieczki od nich…

Ten świat z pogranicza jawy i snu, fantazji i halucynacji wpisuje twórczość Olgi Dmowskiej w krąg surrealizmu zbliżając ją do grupy Zmęczeni rzeczywistością.  Wybór formy malarskiego świata nie ma jednak w tym  przypadku żadnych znamion racjonalnej kalkulacji, bowiem bije z tych dzieł jakaś immanentna potrzeba prawdy przekazu nasyconego emocjonalnością pokrewna nurtowi Art Brut.

Artystka ma dość specyficzne podejście do płótna, które utożsamia z ciałem. Malując - mierzy się z wewnętrzną traumą kaleczącą jej ciało-obraz. Tworząc kompozycje malarskie na płótnie Olga Dmowska próbuje posklejać wyodrębnione fragmenty obrazu-ciała w spójną całość, wskutek czego na płótnie wyłania się świat łączący przeciwności, w którym przyjemność graniczy z koszmarem.

Obrazy te przywodzą na myśl fragment wiersza Tadeusz Różewicza, w którym pisał:  „Otwarte są usta przerażenia i usta śmiechu / usta boleści i usta rozkoszy”. W istocie usta są otwarte i krzyczą lub śmieją upodabniając się do otwartej rany, której pęknięcie oszałamia intensywnością kolorów. Szczeliny i rozwarstwienia widoczne w treści obrazów przejawiają się również w podejściu Artystki do materiału malarskiego traktowanego jak odrębny podmiot. Płótno jest celowo popękane, poprzerywane. Ów specyficzny stosunek do obrazu wiąże się również z tkliwym podejściem Dmowskiej do tego, co niechciane i okaleczone, a przy tym mocne i agresywne. Malarstwo to nasycone jest ekspresyjnymi kolorami, jego tematyka wywołuje niepokój, nawet obrzydzenie, a jednocześnie wzbudza u odbiorcy ciekawość i akceptację próby przełamania społeczno-kulturowego tabu, której podjęła się Artystka.

 

Sebastian Krok