2018-12-13

12 grudnia 2018 r. w centrali banku odbył się wernisaż wystawy poplenerowej dla studentów Wydziału Malarstwa warszawskiej ASP z pracowni prof. Jarosława Modzelewskiego pt. „UŚPIENI RYCERZE, UŚPIONA SZTUKA. WSPÓŁCZESNE ZAKOPANE I TATRY JAKO INSPIRACJA”

Szczególna rola Zakopanego, Tatr i Podhala jako źródła inspiracji dla malarzy, poetów, pisarzy i kompozytorów jest ogólnie znana. Nietrudno też znaleźć bogate ślady tej tradycji w kolekcjach muzealnych w kraju i w samym Zakopanem. Wydaje się jednak, że nazwiska klucze: Stanisław Witkiewicz, Szymanowski, Hasior i wiele innych, niejako zamknęły na głucho burzliwe i malownicze doświadczenia elit artystycznych XIX i XX wieku w "jaskini przeszłości".

Celem pleneru było zainspirowanie studentów do twórczych interpretacji współczesnego oblicza Zakopanego i jego okolic. Młodzi artyści dostali możliwość zapoznania się ze szczególną atmosferą i krajobrazem miasta, która jest zdominowana przez tłumy turystów, a potencjał regionu koncentruje się na ich obsłudze. Czy w tym tłumie jest miejsce dla sztuki? Jaka jest jej rola w teraźniejszym Zakopanem? Czy uda się odnaleźć nowe, żywe przykłady ciekawych zjawisk, wydarzeń i miejsc w zdegradowanym wizualnie środowisku, otoczonym wiecznie pięknymi Tatrami? Czy Zakopane stało się wyeksploatowaną kopalnią inspiracji, gdzie można podziwiać wyłącznie ślady dawnej świetności? Podczas pleneru mierzono się z tymi pytaniami.

Nawiązując do legendy o uśpionych rycerzach studenci  poszukiwali jej obecności w Zakopanem rozmaitymi narzędziami sztuki. Próbowali ją uwolnić, albo przynajmniej udowodnić możliwość jej istnienia wśród dobrej i złej architektury, deptanej przyrody, obleganych turni, czy choćby wśród szczególnej religijności i lokalnego patriotyzmu. Nawiązali również współpracę z artystami mieszkającymi w Zakopanem, którzy wychowują kolejne pokolenia młodych twórców w dawnej tradycji tego regionu.

W plenerze, który odbył się we wrześniu 2018 r. w Zakopanem, wzięło udział 15 studentów.

Wystawa potrwa do końca lutego 2019 roku.