Od Wybierz  do Wybierz 

Wszystkie

2021-07-26

Biuletyn rynkowy - lipiec 2021

Komentarz ogólny

Na co inwestorzy zwracają uwagę?

Od kilku miesięcy w centrum uwagi inwestorów znajdują się te same czynniki, zmienia się tylko ich waga. Po tym jak minęła wiosenna fala zachorowań na COVID-19 w Europie, uczestnicy rynku skupili się na inflacji. Obecnie ponownie więcej uwagi poświęca się pandemii niż dynamice wzrostu cen. Rosną obawy, że szybko rozprzestrzeniający się wariant delta spowoduje silną zwyżkę liczby nowych zachorowań na świecie i zatrzyma ożywienie gospodarcze obserwowane po ostatniej fali. Przekłada się to na spadek rentowności (wzrost wartości) obligacji skarbowych krajów rozwiniętych traktowanych jak bezpieczna przystań, takich jak USA, czy Niemcy. Co ciekawe początkowo nie prowadziło to do spadków indeksów giełdowych. Takie zachowanie rynków można tłumaczyć tym, że w ocenie inwestorów kolejna fala skutecznie powstrzyma banki centralne przed szybkimi podwyżkami stóp, ale istotnie nie zaszkodzi gospodarce, która z każdą falą pandemii staje się coraz bardziej odporna. Nadzieję na taki scenariusz zwiększa niższa śmiertelność niż w poprzednich okresach pogorszenia sytuacji pandemicznej. 

Inflacja wciąż wysoka

Inflacja przestała być kluczowym czynnikiem, co jednak nie oznacza, że uczestnicy rynku już nie będą na nią zwracać uwagę. W Polsce w najbliższych miesiącach prawdopodobnie pozostanie na podwyższonych poziomach, po tym jak w czerwcu spadła do 4,4% r/r z 4,7% w maju. W USA ceny rosną szybciej niż w Polsce – tam w minionym miesiącu inflacja znalazła się na poziomie 5,4% r/r, najwyższym od 13 lat, podczas gdy w maju wynosiła 5%. Co ciekawe nie zaszkodziło to amerykańskim obligacjom skarbowym. Prezes Fed zdołał przekonać rynek, że podwyżka stóp w USA nie nastąpi zbyt szybko, choć zaczyna myśleć o ograniczeniu programu skupu aktywów. W momencie gdy sytuacja pandemiczna ulegnie poprawie, a tempo wzrostu cen pozostanie wysokie, obligacje skarbowe mogą ponownie znaleźć się pod presją. 

Sytuacja w Chinach wskazówką?

Z uwagi na to, że Chiny zostały jako pierwsze dotknięte przez pandemię, wskaźniki z tamtejszej gospodarki często traktowane są jako prognostyk tego, co może dziać się w innych krajach za kilka miesięcy. Ostatnie dane sugerowały spowolnienie tempa odbicia gospodarczego, co nieco psuło nastroje, jednak ostatecznie pojawiły się pozytywne zaskoczenia, jak chociażby dane o sprzedaży detalicznej za czerwiec. Ponadto władze monetarne zdecydowały się na szybkie wsparcie dla gospodarki poprzez obniżkę stopy rezerw obowiązkowych. W efekcie sytuacja w Chinach przestała dawać jednoznaczne wskazówki na temat tego, co może wydarzyć w najbliższych miesiącach w krajach, które później rozpoczęły walkę z pandemią.

 POLSKA - AKCJE 

Polskie indeksy giełdowe w ostatnich tygodniach stabilizowały się. WIG pozostawał w pobliżu ustanowionego w czerwcu historycznego szczytu. Z jednej strony notowania akcji na GPW były wspierane przez pozytywne sygnały z otoczenia makro, z drugiej popyt hamowały nieco obawy przed rozprzestrzenianiem się wariantu delta na świecie i zakłócenia w światowych łańcuchach dostaw. Inflacja w Polsce chwilowo zeszła na drugi plan po tym, jak w maju prawdopodobnie osiągnęła tegoroczny szczyt. Za sprawą tych czynników sektor, który ostatnio wiódł prym we wzrostach – bankowy, tym razem radził sobie słabiej, natomiast do łask wróciły spółki z branży IT.

Krajowe indeksy giełdowe wspierane poprawiającą się sytuacją w gospodarce zachowują potencjał do wzrostów. Ryzyko dla tego scenariusza stanowią obawy przed rozprzestrzenianiem się wariantu delta, jednak jak pokazał ostatni rok, kolejne fale zachorowań coraz mniej szkodzą wzrostowi gospodarczemu. Ten trend powinien się utrzymać zwłaszcza biorąc po uwagę rosnący odsetek osób zaszczepionych. Dlatego nawet istotny wzrost liczby chorych nie powinien znacząco wpłynąć na kondycję gospodarki i GPW.

Więcej