2020-06-10

Ani kurs euro, ani kurs dolara, ani kurs każdej innej waluty do złotego nie musi być groźny dla firmy o zasięgu międzynarodowym. Poznaj dobre praktyki zarządzania walutą w przedsiębiorstwie.

Ryzyko kursowe dotyczy bezpośrednio właściwie każdej firmy, która coś kupuje lub sprzedaje w innych walutach niż złotówka. Zmieniające się kursy walut mogą w skrajnych przypadkach doprowadzić przedsiębiorstwo do upadłości. Zarządzanie ryzykiem kursu walutowego w firmie kojarzy się często z obserwowaniem kursów i bieżącym reagowaniem na ich zmiany. Tymczasem w rozsądnym zarządzaniu walutą to nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest przecież, aby zmiana kursów walutowych nie wpływała negatywnie na wyniki firmy. Na przykładzie wymyślonej firmy PROO spróbujemy zaproponować, jak można myśleć o walucie w przedsiębiorstwie.

Krok 1. Patrz na każdą walutę obcą i jej kurs do złotego indywidualnie

Przyjmijmy, że polska firma PROO w przyszłym kwartale kupuje półprodukty w Chinach o wartości 100 tysięcy dolarów. Z kolei swoje wyroby o wartości 600 tys. euro eksportuje do krajów UE. Dla firmy byłoby zatem lepiej, gdyby w przyszłym kwartale kurs euro do złotego wzrósł. Natomiast kurs dolara do złotówki był niższy. I tak oto kursy USD/PLN i EUR/PLN będą miały w przyszłym kwartale wpływ zyski firmy, choć wpływ każdego z nich będzie inny. Czy zatem jednakowe traktowanie wszystkich walut jest uzasadnione? Oczywiście, że nie.

Krok 2. Określ precyzyjnie sytuację swojej firmy

Terminy płatności, wolumeny, aktualna płynność finansowa, plany rozwojowe, czy nawet kwestie księgowe mogą mieć znaczny wpływ na zarządzanie walutą w firmie. Warto mieć zawsze pod ręką szczegółową mapę przepływów finansowych, która pozwoli na podejmowanie mądrych decyzji. Uproszczona sytuacja firmy PROO w przyszłym kwartale będzie wyglądała następująco:

  1. W pierwszym miesiącu firma osiągnie największe przychody, bo wtedy dostanie zapłatę w wysokości 300 tysięcy euro od 2 strategicznych klientów.
  2. W drugim miesiącu firma poniesie koszt zakupu w Chinach półproduktów w wysokości 100 tysięcy dolarów.
  3. W trzecim miesiącu firma poniesie koszty zakupu nowej maszyny w wysokości 150 tysięcy franków szwajcarskich (CHF).

Dla firmy PROO oznacza to, że ryzyko kursu walutowego będzie dotyczyć kursów nie tylko trzech walut obcych do złotego, czyli EUR/PLN, USD/ PLN i CHF/PLN, ale i ich wzajemnych kursów, czyli EUR/USD, EUR/CHF i USD/CHF. Tak, aż tyle, ale największe znaczenie wydaje się, że będzie mieć kurs euro, bo w nim planowane są największe przepływy pieniężne na przyszły kwartał.

Krok 3. Zapewnij swojej Firmie możliwości operacyjne

Aby firma PROO mogła bez przeszkód i płynnie kupować i sprzedawać waluty powinna posiadać w banku rachunki w każdej z tych walut. Unika w ten sposób kosztów automatycznego przewalutowania, gdyby korzystała tylko z konta złotowego. Przy rachunku firmowym w banku warto mieć uruchomiony kantor internetowy/platformę wymiany walut. W PKO Banku Polskim jest to serwis iPKO dealer, dzięki któremu można łatwo kupować i sprzedawać walutę po atrakcyjnym kursie, a ich rozliczenie na rachunkach firmy nastąpi już po chwili. Platformy walutowe w większości dużych banków działają podobnie. Warto jednak zapewnić sobie choćby te podstawowe narzędzia, aby operacje były szybkie i bezpieczne.

Krok 4. Dobierz narzędzia adekwatne do możliwości

Przykładowy i mocno uproszczony model zarządzania walutą w firmie PROO może wyglądać tak:

  1. Płatność od pierwszego klienta strategicznego (150 tys. EUR) spłynie w euro nie później niż 15 dnia pierwszego miesiąca przyszłego kwartału. Aby zabezpieczyć ryzyko kursowe - w dniu wystawienia faktury firma PROO może skorzystać na przykład z FX Forward i ustalić z bankiem kurs sprzedaży euro w konkretnym dniu. Dzięki temu już przy wystawieniu faktury firma PROO wie, ile dokładnie zarobi. Usługa FX Forward jest bezpłatna.
  2. Drugi klient strategiczny (150 tys. EUR) płaci 50% ceny w EUR i 50% w PLN. W ten sposób firma PROO bierze ryzyko kursowe na połowie kwoty wpływu.
  3. Waluta USD na zakup półproduktów może być kupiona za złotówki, ale może też być kupiona za euro uzyskane w pierwszym miesiącu, co pozwoli na uniknięcie ryzyka kursowego tych walut do złotego.
  4. Zakup maszyn w CHF też generuje ryzyko kursowe, które można zabezpieczyć. W tym celu firma PROO w dniu wystawienia faktury może kupić opcję walutową CHF/EUR z wykonaniem dopasowanym do dnia płatności za kupowaną maszynę. Dzięki temu nie kupi franków drożej niż ustalony kurs wykonania, a jednocześnie może je kupić taniej gdy kurs CHF/EUR spadnie poniżej kursu wykonania. Firma PROO zapłaci premię opcyjną, która może być niższa od oszczędności na zakupie franków za euro, gdy kurs CHF/EUR znacznie spadnie.
  5. Pozostali, mniejsi klienci płacą w PLN, co naturalnie zabezpiecza firmę PROO przed ryzykiem kursowym.

Zabezpieczanie ryzyka kursowe może być skomplikowane, o czym przekonuje nawet ten uproszczony przykład. Jest też zawsze wielowymiarowe. Stąd warto różnymi sposobami oraz decyzjami biznesowymi dążyć do tego, aby wahania rynkowe miały jak najmniejszy wpływ na kondycję finansową przedsiębiorstwa.
W PKO Banku Polskim przedsiębiorstwa – klienci Banku, którzy chcą lepiej zarządzać walutami - w ramach bieżącej obsługi mogą bezpośrednio kontaktować się z ekspertami skarbowymi.

Paweł Klocek – Biuro Komunikacji Marketingowej
Paweł Żukowski - Departament Produktów Skarbowych

Informację zawarte na stronie mają charakter informacyjny, reklamowy i nie stanowią oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu cywilnego, usługi doradztwa inwestycyjnego oraz udzielania rekomendacji dotyczących instrumentów finansowych lub ich emitentów w rozumieniu ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, a także nie są formą świadczenia usług doradztwa podatkowego ani pomocy prawnej.