Dobre i złe strony prowadzenia i rozwoju firmy, w której „wszystko jest wynajęte lub w kredycie”. Jak bank postrzega taką firmę?

Biurko na godziny, samochód z wypożyczalni, a sprzęt komputerowy w leasingu – takie prowadzenie firmy, zwłaszcza na początku, jest kuszące. Czy jednak wygodne na dłuższą metę?

Wspólnym problemem dla wszystkich początkujących przedsiębiorców, niezależnie od branży, są pieniądze - skąd je wziąć i jak mądrze wydać? Coraz większą pokusą, a czasem koniecznością są wypożyczalnie wszelkiego rodzaju sprzętu czy atrakcyjnie zlokalizowane biura coworkingowe.

Rocznie liczba przestrzeni coworkingowych rośnie o 32 proc. Z tego rozwiązania korzysta już 6 proc. firm w USA i 13 proc. na całym świecie. Szacuje się, że jest to biznes wart 26 mld dol. rocznie. Gdyby jednak bliżej przyjrzeć się tym liczbom, okaże się, że zdecydowaną większość najemców tego typu biur stanowią osoby wykonujące wolne zawody.

Firmy wynajmują przestrzenie z dwóch powodów: na samym początku działalności lub kiedy z różnych przyczyn przedłuża się czas poszukiwania docelowego lokum. Podobnie jest z wypożyczaniem sprzętu, np. komputerowego. Przedsiębiorcę może kusić minimum formalności i szerokie spektrum dostępnych modeli.

W obu tych przypadkach należy jednak zwrócić uwagę na cenę. Może się bowiem okazać, że w skali roku takie rozwiązanie będzie bardzo drogie. – Trudno mi sobie wyobrazić firmę, która absolutnie wszystko wynajmuje. W prowadzeniu biznesu bardzo ważny jest plan. Tego typu podejście kojarzy się bardziej z doraźnym działaniem, a nie zaplanowanym, stabilnym rozwiązaniem – mówi Jacek Stanisz z PKO Banku Polskiego.

Zupełnie inaczej banki postrzegają firmy, które posiłkują się kredytami zwiększającymi aktywa i obroty. Tu jednak również należy uważać. Łączna wartość przeterminowanych powyżej 30 dni i 500 zł zobowiązań kredytowych i pozakredytowych polskich przedsiębiorstw, widoczna w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w bazie Biura Informacji Kredytowej na koniec czerwca 2019 roku, dobiła do 31,26 mld zł. A przecież tylko regularnie spłacane zobowiązania pozytywnie wpływają na relacje przedsiębiorcy z bankiem.

Jak podejść do tego mądrze? Bankowcy mówią, że mądry kredyt to taki, który sam się spłaca. Polityka banków w tym zakresie jest różna. Przyjmuje się jednak, że bezpiecznym i wiarygodnym klientem jest ten, który dysponuje 20-procentowym wkładem własnym – dodaje Jacek Stanisz. Przy udzielaniu pożyczek brane są oczywiście pod uwagę także inne kwestie, ale ten punkt jest wspólny w zasadzie dla wszystkich instytucji udzielających kredytów – dodaje.

Co więcej, zdaniem eksperta, finansowanie inwestycji w firmie za pomocą pożyczonych pieniędzy jest lepszym pomysłem niż posługiwanie się gotówką. – Jeśli przedsiębiorca ma do wyboru inwestowanie gotówki w sprzedaż i zadbanie o zwiększenie przychodów lub kupno nowego sprzętu, powinien wybrać to pierwsze. Kluczem zatem jest znalezienie odpowiedniego balansu – podsumowuje Jacek Stanisz.

Informację zawarte na stronie mają charakter informacyjny, reklamowy i nie stanowią oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu cywilnego, usługi doradztwa inwestycyjnego oraz udzielania rekomendacji dotyczących instrumentów finansowych lub ich emitentów w rozumieniu ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, a także nie są formą świadczenia usług doradztwa podatkowego ani pomocy prawnej.

Drukuj